Arabska wiosna, która rozpoczęła się w 2011 roku, miała na celu obalenie autorytarnych reżimów i wprowadzenie demokracji w krajach arabskich. Jednak z chrześcijańskiego punktu widzenia, te wydarzenia okazały się zagrożeniem dla mniejszości chrześcijańskich w regionie.
Obalone reżimy, takie jak rządy Muammara Kaddafiego w Libii czy Hosniego Mubaraka w Egipcie, starały się ograniczać wpływy islamistów i chronić chrześcijan przed prześladowaniami. Jednak po ich upadku, świat arabski ukazał się jako zdominowany przez tendencje islamistyczne, co stanowi poważne zagrożenie dla chrześcijan.
W wielu krajach arabskich, takich jak Libia, Irak czy Syria, chrześcijanie stali się celem ataków ze strony ekstremistycznych grup islamskich. W niektórych przypadkach, chrześcijanie zostali zmuszeni do ucieczki ze swoich domów w obawie o życie.
Arabska wiosna odsłoniła również głębokie podziały religijne i etniczne w regionie. W krajach takich jak Libia czy Jemen, konflikty między różnymi grupami religijnymi i etnicznymi nasiliły się, co dodatkowo zagraża bezpieczeństwu chrześcijan.
W Egipcie, gdzie chrześcijanie koptyjscy stanowią znaczącą mniejszość, sytuacja pozostaje napięta. Mimo że rząd stara się chronić chrześcijan, nadal dochodzi do aktów przemocy i dyskryminacji ze strony ekstremistów islamskich.



