Według państwowych mediów chińskich, policja w regionie Sinkiang (Xinjiang) na zachodzie Chin "uratowała" 54 dzieci z rąk "nielegalnych kaznodziejów". Informacja ta wywołała kontrowersje i wzbudziła obawy o prawa człowieka wobec muzułmańskiej mniejszości Ujgurów.
Region Sinkiang, zamieszkany głównie przez Ujgurów, jest przedmiotem intensywnych działań ze strony chińskich władz, które starają się kontrolować i sinizować ludność ujgurską. W ostatnich latach, wielu Ujgurów zostało zatrzymanych, osadzonych w obozach internowania i poddanych represjom ze względu na ich religię i tożsamość etniczną.
Ujgurska organizacja emigracyjna w Niemczech poinformowała, że policja przeprowadziła rajd na szkołę koraniczną w regionie Sinkiang, aresztując nauczycieli i uczniów. Agencja Xinhua natomiast podała, że dwanaścioro dzieci zostało "uratowanych" z rąk "nielegalnych kaznodziejów", którzy mieli rzekomo prowadzić nielegalną działalność religijną.
Krytycy chińskich władz twierdzą, że takie działania są częścią szerszej kampanii mającej na celu ograniczenie wolności religijnej i kulturowej Ujgurów. Według organizacji broniących praw człowieka, chińskie władze stosują represje wobec mniejszości ujgurskiej, aby zniszczyć ich tożsamość kulturową i religijną.
Incydent w regionie Sinkiang podkreśla napięcia między chińskimi władzami a muzułmańską mniejszością Ujgurów. Wielu obserwatorów uważa, że chińska polityka wobec Ujgurów jest sprzeczna z międzynarodowymi standardami praw człowieka i może prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu.
Sprawa "uratowania" dzieci przez chińską policję w regionie Sinkiang jest jednym z wielu przykładów, które wskazują na poważne obawy dotyczące praw człowieka wobec mniejszości ujgurskiej. W obliczu tych wyzwań, społeczność międzynarodowa musi podjąć działania w celu ochrony praw i godności Ujgurów.



