W dzisiejszej Ewangelii niedzielnej (Mk 9, 38-41) słyszymy o niezwykłym epizodzie z życia Chrystusa, który mimo że wydaje się być tylko pobocznym wątkiem, niesie ze sobą głębokie przesłanie o radości z pomnażania dobra.
Historia opowiada o człowieku, który nie należał do grona uczniów Jezusa, ale wyrzucał złe duchy w Jego imię. Apostołowie, zazdrośni o ten czyn, poprosili Jezusa, aby zabronił mu tego. Jednak Chrystus odpowiedział w sposób, który zaskoczył uczniów: "Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o mnie".
Ta krótka opowieść jest przypomnieniem, że prawdziwa radość płynie z pomnażania dobra, nawet jeśli nie jest to związane z naszymi własnymi planami czy ambicjami. Jezus podkreśla, że każdy, kto czyni dobro w Jego imię, jest godzien uznania i błogosławieństwa.
Dla nas, jako wspólnoty wiernych, przesłanie to jest wezwaniem do otwartości na działanie Ducha Świętego w życiu innych ludzi. Nie powinniśmy zazdrościć innym ich darów czy sukcesów, ale raczej cieszyć się z tego, że Bóg działa przez nich i pomnaża dobro w świecie.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam również o konieczności pokory i wdzięczności. Jezus zachęca nas do przyjmowania z radością wszelkiego dobra, które pojawia się w naszym życiu, niezależnie od tego, kto jest jego źródłem.
W obliczu wyzwań i trudności, jakie napotykamy w codziennym życiu, przesłanie o radości z pomnażania dobra jest szczególnie ważne. Uczy nas, że prawdziwa satysfakcja płynie z czynienia dobra i służenia innym, a nie z zazdrości czy rywalizacji.
Niech dzisiejsza Ewangelia będzie dla nas przypomnieniem, że każdy czyn dobra, nawet najmniejszy, ma wielką wartość w oczach Boga i może być źródłem radości dla nas samych i dla innych.



