Wczoraj wieczorem, w krakowskiej katedrze na Wawelu, odbyła się uroczysta msza święta z udziałem biskupa Grzegorza Rysia i biskupa Damiana Muskusa. Msza ta stanowiła zakończenie pierwszej części modlitwy w intencji moralnej odnowy miasta pod nazwą "Szpital domowy".
Biskup Ryś, znany z bezpośredniego i otwartego podejścia do wiernych, podczas homilii podkreślił, że "żaden człowiek nie ma powodów, żeby bać się Boga. Nie ma też powodu, żeby się Boga bały jakiekolwiek ludzkie społeczności." Jego słowa wywołały poruszenie wśród zgromadzonych, którzy z uwagą wsłuchiwali się w przesłanie duchownego.
Biskup Ryś zwrócił uwagę na to, że lęk przed Bogiem nie jest właściwą postawą chrześcijańską. "Bóg nie jest sędzią, który chce nas karać. Jest Ojcem, który pragnie naszego dobra i szczęścia," powiedział. Jego zdaniem, Kraków, jako miasto o bogatej historii i głębokich tradycjach religijnych, nie może pozwolić, aby lęk przed Bogiem paraliżował jego mieszkańców.
"Kraków musi odważnie spojrzeć w oczy prawdzie i podjąć trud moralnej odnowy," stwierdził biskup. "Tylko wtedy będziemy w stanie stworzyć miasto, w którym każdy człowiek będzie mógł żyć w zgodzie z własnym sumieniem i wartościami, które wyznaje."
Biskup Muskus, który również wziął udział w uroczystości, podkreślił znaczenie modlitwy w procesie odnowy moralnej. "Modlitwa jest fundamentem, na którym budujemy nasze życie duchowe i społeczne," powiedział. "To przez modlitwę możemy prosić Boga o siłę i mądrość, aby stawić czoła wyzwaniom, które stoją przed nami."
Msza święta zakończyła się wspólną modlitwą za miasto i jego mieszkańców. Uczestnicy zgromadzenia opuszczali katedrę z nadzieją na lepszą przyszłość Krakowa, w której lęk przed Bogiem zostanie zastąpiony zaufaniem i miłością.



