W piątek, w kościele pw. Chrystusa Króla w Bielsku-Białej Leszczynach, odbył się pogrzeb Tadeusza Cozaca, założyciela bielskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Zmarły w wieku 83 lat, pozostawił po sobie niezatarty ślad w sercach wielu ludzi, którym pomagał.
Podczas uroczystości pogrzebowych, ks. prałat Krzysztof Ryszka wspominał zmarłego jako człowieka o wielkim sercu i nieustającej chęci pomagania innym. "Zainwestował w biednych, i jesteśmy przekonani, że dorobił się szczęścia niebieskiego," powiedział ksiądz Ryszka.
Tadeusz Cozac był nie tylko założycielem bielskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, ale także aktywnym działaczem społecznym, który poświęcił swoje życie na pomoc potrzebującym. Jego zaangażowanie w działalność charytatywną było przykładem dla wielu mieszkańców Bielska-Białej.
W swoim przemówieniu, ks. Ryszka podkreślił, że Tadeusz Cozac był człowiekiem głębokiej wiary i miłości do bliźnich. "Jego życie było świadectwem tego, że miłość i miłosierdzie są najważniejszymi wartościami, które powinny kierować naszym postępowaniem," powiedział.
Pogrzeb Tadeusza Cozaca zgromadził licznych przyjaciół, współpracowników i osoby, którym pomagał przez lata swojej działalności. Wielu z nich wspominało go jako człowieka o niezwykłej dobroci i empatii.
Wspomnienia o zmarłym były pełne wdzięczności i podziwu dla jego nieustającego zaangażowania w pomoc innym. "Tadeusz Cozac był dla nas wzorem do naśladowania. Jego życie było dowodem na to, że miłość i miłosierdzie mogą zmieniać świat na lepsze," powiedział jeden z uczestników pogrzebu.
Pogrzeb Tadeusza Cozaca był nie tylko pożegnaniem z zasłużonym działaczem społecznym, ale także okazją do refleksji nad wartościami, które kierowały jego życiem. Jego postawa i zaangażowanie pozostaną w pamięci wielu osób jako przykład do naśladowania.



