W piątkowy wieczór, 10 grudnia, doszło do tragicznego wypadku w Alpach we Włoszech, w którym zginął polski jezuita, ojciec Jacek Oniszczuk. 51-letni duchowny, znany i ceniony teolog biblijny, stracił życie w wyniku zejścia lawiny na zboczu góry Pizzo Cefalone.
Ojciec Jacek Oniszczuk był dyrektorem katedry teologii biblijnej na prestiżowym Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Jego praca naukowa i duszpasterska cieszyła się uznaniem w środowisku akademickim i kościelnym.
Ciało ojca Jacka zostało odnalezione przez psy ratownicze około godziny 19:00. Wcześniej, przyjaciel duchownego - inny ksiądz - poinformował służby ratownicze o zaginięciu ojca Jacka.
Tragedia ta wstrząsnęła nie tylko środowiskiem akademickim, ale także lokalną społecznością wiernych. Ojciec Jacek był znany ze swojej głębokiej wiary, zaangażowania w duszpasterstwo i pasji do nauczania.
Włoskie służby ratownicze prowadziły intensywne poszukiwania, które trwały przez całą noc. Niestety, warunki pogodowe i trudny teren utrudniały akcję ratunkową.
Śmierć ojca Jacka Oniszczuka jest ogromną stratą nie tylko dla jego rodziny, przyjaciół i współpracowników, ale także dla całego Kościoła w Polsce i na świecie. Jego dorobek naukowy i duszpasterski pozostanie trwałym dziedzictwem, które będzie inspirować kolejne pokolenia teologów i duchownych.
Pogrzeb ojca Jacka odbędzie się w najbliższych dniach. Społeczność akademicka i kościelna żegna wybitnego teologa, który poświęcił swoje życie służbie Bogu i ludziom.



