W budynku Faustinum w krakowskich Łagiewnikach, gdzie mieszka prawie sto sióstr zakonnych, miałam okazję porozmawiać z s. Marią Vianneyą o tym, jak wygląda codzienne życie w zgromadzeniu. Oto fragmenty naszej rozmowy, które rzucają światło na dzień siostry zakonnej.
"Nasz dzień zaczyna się bardzo wcześnie, o godzinie 5:30. Budzimy się, aby wspólnie uczestniczyć w modlitwie porannej, tzw. jutrzni. To dla nas czas refleksji i przygotowania się do nadchodzącego dnia" - opowiada s. Maria Vianneya.
Po modlitwie siostry zasiadają do wspólnego śniadania, które jest okazją do rozmów i wymiany doświadczeń. "Chociaż żyjemy w zgromadzeniu, to każda z nas ma swoje indywidualne zadania i obowiązki. Część sióstr pracuje w ogrodzie, inne zajmują się domem, a jeszcze inne prowadzą działalność apostolską" - wyjaśnia s. Maria.
Jednym z kluczowych elementów dnia sióstr zakonnych jest modlitwa. "Poza jutrznią i nieszporami, które odmawiamy wspólnie, każda z nas ma czas na indywidualną modlitwę. To dla nas fundament życia duchowego" - podkreśla s. Maria.
Ważnym aspektem życia w zgromadzeniu jest także wspólnota. "Mimo że każda z nas ma swoje indywidualne zadania, to wspólnie spędzamy czas na rekreacji, posiłkach i modlitwie. To pomaga nam budować więzi i wspierać się nawzajem" - mówi s. Maria.
Jednak życie w zgromadzeniu to nie tylko modlitwa i praca. "Siostry mają także czas na odpoczynek i rekreację. To dla nas ważne, aby móc zregenerować siły i zachować równowagę duchową" - dodaje s. Maria.
Nie zabrakło także pytań o codzienne wyzwania i trudności. "Czasem zdarza się, że jesteśmy zmęczone lub zniechęcone. Ale wtedy przypominamy sobie, że nasze powołanie to służba Bogu i bliźnim. To daje nam siłę do dalszego działania" - wyjaśnia s. Maria.
Rozmowa z s. Marią Vianneyą pokazała, że życie w zgromadzeniu Faustinum to harmonijne połączenie modlitwy, pracy i wspólnoty. To codzienne dążenie do świętości i służby innym, które wymaga dyscypliny, cierpliwości i miłości.



