W Wielki Piątek, w archikatedrze łódzkiej, abp Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy Świętej, która zakończyła wydarzenie zainicjowane przez papieża Franciszka - 24-godzinne czuwanie modlitewne. W swojej homilii metropolita łódzki podkreślił znaczenie tego czasu dla Kościoła.
"Kościół przez te 24 godziny patrzył na to, co go zabija. Patrzył na swoje grzechy. Patrzył z wiarą", powiedział abp Ryś. Jego słowa były głębokim wezwaniem do refleksji i nawrócenia.
Czuwanie modlitewne, zorganizowane w ramach obchodów Triduum Paschalnego, miało na celu umożliwienie wiernym głębszego doświadczenia Męki Pańskiej i przygotowania się do Zmartwychwstania. Była to również okazja do osobistej modlitwy i pokuty.
Abp Ryś zwrócił uwagę na to, że Kościół, jako wspólnota wiernych, musi nieustannie patrzeć na swoje grzechy i szukać przebaczenia. "To nie jest łatwe, ale to jest konieczne, jeśli chcemy prawdziwie żyć Ewangelią", stwierdził.
Metropolita łódzki podkreślił również, że czas Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego to szczególny moment na duchowe odrodzenie. "To czas, abyśmy zobaczyli, jak bardzo potrzebujemy Chrystusa i Jego miłości", powiedział.
Homilia abpa Rysia była głęboko zakorzeniona w tradycji i nauczaniu Kościoła. Przypomniała wiernym o konieczności ciągłego nawracania się i powrotu do źródeł wiary.
Wydarzenie zainicjowane przez papieża Franciszka pokazało, że Kościół w Polsce jest żywy i otwarty na nowe formy duchowości. 24-godzinne czuwanie modlitewne stało się ważnym elementem obchodów Wielkiego Tygodnia i przyczyniło się do pogłębienia wiary wiernych.



