W ostatnich dniach w mediach społecznościowych i lokalnych gazetach pojawiły się liczne komentarze na temat filmu "Zabawa w chowanego" w reżyserii Tomasza Sekielskiego, który porusza temat pedofilii w Kościele katolickim. Jednym z głosów w tej dyskusji był były rzecznik Episkopatu, który podzielił się swoimi refleksjami na temat filmu i jego potencjalnego wpływu na Kościół.
Duchowny zaznaczył, że protesty i zakazy wyświetlania filmu w kinach nie mają "większego sensu", ponieważ mogłyby odnieść odwrotny skutek. Według niego, film może paradoksalnie stanowić impuls do zastanowienia się nad problemem pedofilii w Kościele i skłonić duchownych do zmiany swojego życia.
Były rzecznik Episkopatu podkreślił, że film "Zabawa w chowanego" jest ważnym głosem w dyskusji na temat pedofilii w Kościele i może przyczynić się do lepszego zrozumienia tego złożonego problemu. Jego zdaniem, film może być okazją do refleksji i podjęcia działań mających na celu zapobieganie przyszłym przypadkom nadużyć seksualnych w Kościele.
Duchowny zwrócił również uwagę na to, że Kościół musi być otwarty na dialog i współpracę z władzami świeckimi w celu skutecznego zwalczania pedofilii. Podkreślił, że Kościół nie może pozostawać bierny wobec tego problemu i musi podjąć zdecydowane kroki, aby zapewnić bezpieczeństwo wiernych i odzyskać zaufanie społeczeństwa.
Refleksje byłego rzecznika Episkopatu na temat filmu "Zabawa w chowanego" są ważnym głosem w dyskusji o pedofilii w Kościele. Jego opinia pokazuje, że Kościół jest świadomy powagi problemu i gotów do podjęcia działań w celu jego rozwiązania. Film może być impulsem do zmiany i poprawy sytuacji w Kościele, a także okazją do głębszej refleksji nad wartościami i zasadami, które powinny kierować życiem duchownych.



