W wywiadzie dla naszej gazety, Michał Koterski, znany aktor i reżyser, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat wiary, nawrócenia i relacji z Bogiem. Jego słowa są inspirujące i przypominają o głębokim znaczeniu duchowości w życiu człowieka.
Jan Staszczyk: O co chodzi z twoim nawróceniem? Doznałeś iluminacji?
Michał Koterski: Dziennikarze uwielbiają takie historie i trochę to wykreowali. Bóg zawsze był blisko mnie, tylko ja byłem daleko od niego.
Michał Koterski podkreśla, że jego nawrócenie nie było nagłym przełomem, ale raczej procesem stopniowego zbliżania się do Boga. Wskazuje, że wiara nie jest czymś, co można "doznać" w jednej chwili, ale jest drogą, którą trzeba kroczyć przez całe życie.
Aktor przyznaje, że w przeszłości miał problemy z narkotykami i alkoholem, które oddalały go od Boga. Jednak, jak sam mówi, Bóg nigdy nie przestał być blisko niego, a on sam musiał dojrzeć do tego, aby otworzyć się na Jego obecność.
Michał Koterski dzieli się również swoimi doświadczeniami związanymi z filmem "7 uczuć", w którym porusza tematy duchowe i emocjonalne. Podkreśla, że praca nad tym projektem była dla niego okazją do głębszej refleksji nad własnym życiem i relacją z Bogiem.
W wywiadzie, aktor zachęca do otwartości na duchowość i poszukiwania Boga w codziennym życiu. Jego słowa są przypomnieniem, że wiara nie jest czymś, co można "mieć" lub "doznać", ale jest drogą, którą trzeba kroczyć z miłością i zaufaniem do Boga.
Michał Koterski podkreśla, że nawrócenie nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale procesem, który trwa przez całe życie. Jego doświadczenia są przykładem tego, że Bóg jest zawsze blisko człowieka, nawet w najtrudniejszych momentach życia.
Wywiad z Michałem Koterskim jest inspirującym świadectwem wiary i poszukiwania Boga w codziennym życiu. Jego słowa przypominają o znaczeniu duchowości i relacji z Bogiem, które mogą wzbogacić nasze życie i pomóc nam w przezwyciężaniu trudności.



