Szczyrk wciąż pogrążony jest w żałobie po tragicznej eksplozji gazu, która 4 grudnia pochłonęła życie ośmiu członków rodziny Kaimów. W ostatnim pożegnaniu ofiar uczestniczyły tłumy mieszkańców i gości, którzy przybyli, aby oddać hołd zmarłym i wspierać pogrążonych w smutku bliskich. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 19 grudnia, a przewodniczył im biskup Piotr Greger.
W swoim kazaniu biskup Greger przywołał postać św. Barbary, patronki górników i osób pracujących w niebezpiecznych zawodach. Podkreślił, że św. Barbara jest symbolem nadziei i opieki w trudnych chwilach. Biskup zwrócił się do zgromadzonych z prośbą o modlitwę za dusze zmarłych i wsparcie dla ich rodzin.
"Dla naszych braci i sióstr czas oczekiwania na przyjście Chrystusa zakończył się, ich Adwent dobiegł końca" – powiedział biskup Greger, nawiązując do okresu adwentowego, który właśnie się zakończył. Jego słowa były wyrazem głębokiego współczucia i nadziei na spotkanie z Bogiem dla ofiar tragedii.
Pogrzeb ośmiu członków rodziny Kaimów był nie tylko momentem pożegnania, ale również okazją do zjednoczenia się w modlitwie i wsparciu dla pogrążonych w żałobie bliskich. Uroczystości te pokazały, jak silna jest więź społeczna w Szczyrku i jak ważna jest solidarność w obliczu tragedii.
Wydarzenie to było również okazją do refleksji nad sensem cierpienia i śmierci. Biskup Greger przypomniał, że wiara chrześcijańska daje nadzieję na życie wieczne i spotkanie z Bogiem. Jego słowa były pocieszeniem dla rodzin ofiar i przypomnieniem, że nawet w najtrudniejszych chwilach można znaleźć siłę w wierze.
Tragedia w Szczyrku pozostanie w pamięci mieszkańców jako bolesne wydarzenie, które zjednoczyło społeczność w żałobie i modlitwie. Uroczystości pogrzebowe były wyrazem szacunku i współczucia dla ofiar i ich rodzin, a słowa biskupa Gregera przypomniały o nadziei i miłości, które są fundamentem wiary chrześcijańskiej.



