Metropolita Epifaniusz, zwierzchnik Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU), porównał traktowanie ukraińskich wiernych na Krymie przez Rosję do represji z czasów stalinowskich. Jego słowa są wyrazem głębokiego zaniepokojenia sytuacją ukraińskich chrześcijan na zaanektowanym półwyspie i wezwaniem do międzynarodowej społeczności do reakcji na te działania.
Po otrzymaniu autokefalii (niezależności) od Patriarchatu Konstantynopola, PKU stał się celem nasilonych represji ze strony Rosji. Wierni Kościoła ukraińskiego na Krymie są prześladowani, a ich świątynie i miejsca kultu są zamykane lub niszczone. Metropolita Epifaniusz podkreślił, że takie działania przypominają metody stosowane przez reżim stalinowski wobec przeciwników politycznych i religijnych.
Represje na Krymie obejmują aresztowania duchownych, ograniczanie swobody religijnej i próby zmuszania wiernych do przechodzenia na Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP). Władze rosyjskie stosują różne formy nacisku, w tym groźby i przemoc, aby zastraszyć ukraińskich chrześcijan i zniechęcić ich do praktykowania swojej wiary.
Metropolita Epifaniusz wezwał międzynarodową społeczność do potępienia tych działań i do podjęcia kroków w celu ochrony praw człowieka i wolności religijnej na Krymie. Jego apel jest wyrazem troski o los ukraińskich wiernych i o zachowanie tożsamości narodowej i religijnej na zaanektowanym terytorium.
Sytuacja ukraińskich chrześcijan na Krymie jest nie tylko kwestią religijną, ale także polityczną i prawną. Represje stosowane przez Rosję są sprzeczne z podstawowymi prawami człowieka i międzynarodowymi standardami dotyczącymi wolności religijnej.
Metropolita Epifaniusz, poprzez swoje stanowcze słowa, przypomina o konieczności obrony praw człowieka i wolności religijnej w obliczu agresji i prześladowań. Jego wezwanie do międzynarodowej społeczności jest apel o solidarność i wsparcie dla ukraińskich wiernych na Krymie, którzy są ofiarami politycznych represji i dyskryminacji.



