W dzisiejszym świecie reklamy, pełnym kolorowych obrazów, obietnic i magicznych rozwiązań, łatwo jest ulec iluzji i uwierzyć, że życie może być niekończącą się zabawą i spełnieniem własnych pragnień. Jednak, jak zauważa dr Klaudia Cymanow-Sosin, zastępca dyrektora Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, magia w reklamie może mieć szkodliwe działanie na odbiorców.
Narcyzm jest słowem-kluczem do rozpoznania rzeczywistego sensu wielu reklam. W internetowych kampaniach reklamowych często lansuje się dobrą zabawę, a nawet zabawę bez przerwy, czyli czysty hedonizm, jak i zaspokajanie własnych rozbudzonych potrzeb i samouwielbienie. Reklamy te przedstawiają świat, w którym jedynym celem jest osobiste zadowolenie i spełnienie własnych pragnień, bez względu na konsekwencje dla innych i dla społeczeństwa.
Taki sposób myślenia i przedstawiania rzeczywistości może prowadzić do poważnych negatywnych skutków. Odbiorcy reklam mogą zacząć postrzegać życie jako nieustanną zabawę i spełnianie własnych zachcianek, co może prowadzić do nadmiernego konsumpcjonizmu, braku empatii i pogłębiania egoizmu. W efekcie, magia w reklamie może przyczyniać się do rozwoju postaw narcyzmu i braku troski o dobro wspólne.
Dr Cymanow-Sosin podkreśla, że reklamy, które przedstawiają świat w sposób nierealistyczny i skupiony wyłącznie na własnych potrzebach, mogą mieć destrukcyjny wpływ na młode pokolenia, które są szczególnie podatne na tego typu przekazy. Wychowanie w duchu narcyzmu i hedonizmu może prowadzić do trudności w budowaniu zdrowych relacji międzyludzkich i odpowiedzialnego podejścia do życia.
W obliczu tych wyzwań, ważne jest, aby zarówno twórcy reklam, jak i odbiorcy byli świadomi potencjalnych negatywnych skutków magii w reklamie. Należy promować przekazy, które kształtują postawy prospołeczne, odpowiedzialne i zrównoważone, a także zachęcać do krytycznego myślenia i refleksji nad treściami reklamowymi.
Magia w reklamie może być niezwykle przekonująca i uwodzicielska, ale jej szkodliwe działanie na odbiorców powinno skłonić nas do głębszej refleksji i odpowiedzialnego podejścia do tego, co konsumujemy i jakie wartości promujemy.



