W małym miasteczku Nowy Targ, społeczność żegna ks. Andrzeja Fryźlewicza, osobistego sekretarza kard. Franciszka Macharskiego. Jego śmierć poruszyła serca wielu mieszkańców, którzy wspominają go jako człowieka głębokiej wiary i niezwykłej dobroci.
"Ks. Fryźlewicz był dla nas wszystkich przykładem życia zgodnego z Ewangelią" - mówi jeden z jego kolegów z klasy. "Jego spokój, mądrość i miłość do ludzi były zaraźliwe. Potrafił słuchać i doradzać, nawet w najtrudniejszych sytuacjach."
Wspomnienia o ks. Andrzeju często nawiązują do słów, które często powtarzał: "Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy posiedli mądrość serca, a bojaźń Boża była naszą tarczą i zbawieniem." Jego życie było wiernym wypełnieniem tych słów.
"On żył tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim" - dzieli się jedna z parafianek. "Jego radość i pokój ducha były zaraźliwe. Potrafił cieszyć się najprostszymi rzeczami i dzielić się tą radością z innymi."
Ks. Fryźlewicz był nie tylko duchownym, ale także nauczycielem i przyjacielem dla wielu młodych ludzi. Jego lekcje religii były pełne mądrości i miłości, a on sam stał się dla nich wzorem do naśladowania.
"Był dla nas jak drugi tata" - wspomina jeden z jego uczniów. "Potrafił rozmawiać z nami o wszystkim, od spraw wiary po codzienne problemy. Jego rady i wsparcie były bezcenne."
Mieszkańcy Nowego Targu wspominają ks. Andrzeja jako człowieka, który żył w pełni swoim powołaniem. Jego śmierć jest dla nich bolesną stratą, ale także okazją do refleksji nad własnym życiem i wiarą.
"Ks. Fryźlewicz pokazał nam, jak żyć zgodnie z Ewangelią na co dzień" - mówi jeden z jego przyjaciół. "Jego przykład będzie dla nas inspiracją do dalszego życia."
Pogrzeb ks. Andrzeja Fryźlewicza zgromadził tłumy wiernych, którzy chcieli pożegnać człowieka, który tak wiele dla nich znaczył. Jego życie i nauczanie pozostaną w sercach mieszkańców Nowego Targu na zawsze.



