W wieku 67 lat, we wtorek, zmarł w Rzymie polski salezjanin, ks. Grzegorz Jaskot SDB. Jego śmierć była wynikiem choroby COVID-19, która w ostatnich miesiącach zbiera tragiczne żniwo wśród duchownych na całym świecie.
Ks. Grzegorz Jaskot urodził się 1 czerwca 1952 roku w Pasłęku. Jego droga do kapłaństwa rozpoczęła się w 1970 roku, kiedy to złożył pierwsze śluby zakonne w Kutnie. Wieczyste śluby złożył sześć lat później w Częstochowie, a święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1977 roku.
Przez lata swojej posługi, ks. Grzegorz Jaskot był związany z Towarzystwem Salezjańskim, które od lat kształtuje młode pokolenia w duchu chrześcijańskim i wartościach ewangelicznych. Jego praca duszpasterska i zaangażowanie w formację młodzieży były wyrazem głębokiej wiary i miłości do Boga i bliźniego.
Śmierć ks. Grzegorza Jaskota jest nie tylko osobistą tragedią dla jego rodziny, wspólnoty zakonnej i wiernych, ale również przypomnieniem o tragicznych skutkach pandemii COVID-19, która dotknęła także duchownych na całym świecie. W obliczu tej choroby, Kościół katolicki musi stawić czoła wyzwaniom związanym z bezpieczeństwem i zdrowiem swoich kapłanów i wiernych.
Ks. Grzegorz Jaskot pozostanie w pamięci jako oddany duszpasterz, wychowawca i salezjanin, który swoim życiem i posługą służył Bogu i ludziom. Jego śmierć jest wezwaniem do refleksji nad tym, jak pandemia wpływa na życie Kościoła i jego misję w świecie.
W związku z tragiczną śmiercią ks. Grzegorza Jaskota, wspólnota salezjańska i Kościół katolicki w Polsce i na świecie modlą się o spokój jego duszy i o siłę dla jego bliskich. To również okazja do przypomnienia sobie o potrzebie duchowego wsparcia i modlitwy w obliczu wyzwań, z jakimi boryka się współczesny świat.



