W Meksyku wybuchł spór na linii władza świecka - Kościół katolicki. Biskup Ramón Castro Castro, ordynariusz diecezji Cuernavaca, skrytykował prezydenta Andrésa Manuela Lópeza Obradora za wysłanie do papieża Franciszka listu z prośbą o przeprosiny dla rdzennych mieszkańców kraju za udział Kościoła w hiszpańskim podboju tych ziem.
Prezydent López Obrador, znany ze swojego antyklerykalnego nastawienia, zwrócił się do papieża z prośbą o przeprosiny za rolę, jaką Kościół odegrał w kolonizacji Meksyku przez Hiszpanów w XVI wieku. W liście prezydent podkreślił, że Kościół katolicki był odpowiedzialny za prześladowania i cierpienia rdzennych mieszkańców.
Biskup Castro Castro ostro skrytykował działania prezydenta, uznając je za niestosowne i nieuzasadnione. W swoim oświadczeniu biskup zwrócił uwagę na fakt, że Kościół katolicki w Meksyku od lat prowadzi dialog z rdzennymi społecznościami i podejmuje wysiłki na rzecz pojednania i współpracy.
"Prezydent powinien skupić się na rozwiązywaniu aktualnych problemów Meksyku, a nie na przeszłości, która nie może być zmieniona" - stwierdził biskup Castro Castro. Podkreślił również, że Kościół katolicki w Meksyku jest otwarty na dialog i gotowy do współpracy z władzami w celu budowania lepszej przyszłości dla kraju.
Spór między biskupem a prezydentem Meksyku jest odbiciem głębszych napięć między władzą świecką a Kościołem katolickim w tym kraju. W ostatnich latach relacje między tymi dwoma podmiotami były napięte, zwłaszcza w kontekście kwestii społecznych i politycznych.
Krytyka ze strony biskupa Castro Castro jest kolejnym przykładem narastającego konfliktu między Kościołem a władzami Meksyku. Wydaje się, że spór ten będzie trwał nadal, a jego rozwiązanie wymaga wzajemnego zrozumienia i szacunku ze strony obu stron.



