W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o interwencji policji w domu zakonnym Salezjanów w związku z nieprzestrzeganiem przez jednego z księży zasad epidemicznych. W odpowiedzi na te doniesienia, Towarzystwo Salezjańskie wydało oficjalne oświadczenie, w którym odniosło się do zaistniałej sytuacji.
Według oświadczenia, Salezjanie wyrazili ubolewanie z powodu nieprzestrzegania przez ks. Michała Woźnickiego obowiązujących przepisów sanitarnych, co skutkowało koniecznością interwencji służb porządkowych. Podkreślono jednak, że ks. Woźnicki w żaden sposób nie podlega bezpośrednio Towarzystwu Salezjańskiemu, a wszelkie jego twierdzenia na ten temat nie są zgodne z prawdą.
"Jest nam przykro z powodu nieprzestrzegania przez ks. Michała Woźnickiego zasad epidemicznych, które poskutkowało koniecznością interwencji policji, ale ks. Woźnicki w żaden sposób nam nie podlega, a jakiekolwiek jego twierdzenia, że jest inaczej, nie są zgodne z prawdą" - brzmi fragment oświadczenia.
Towarzystwo Salezjańskie zaznaczyło, że wszystkie działania podejmowane przez ks. Woźnickiego są jego indywidualną inicjatywą i nie odzwierciedlają stanowiska całego zakonu. Podkreślono również, że Salezjanie zawsze stawiają na pierwszym miejscu dobro wspólnoty i przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Interwencja policji w domu zakonnym wywołała liczne komentarze i spekulacje w mediach społecznościowych. Oświadczenie Towarzystwa Salezjańskiego ma na celu wyjaśnienie sytuacji i oddzielenie działań indywidualnych od oficjalnego stanowiska zakonu.
Salezjanie zapewniają, że będą kontynuować swoją misję duszpasterską i edukacyjną, kierując się zawsze dobrem wiernych i przestrzegając obowiązujących przepisów sanitarnych.



