W ostatnich dniach opinia publiczna została wstrząśnięta publikacją raportu Stolicy Apostolskiej dotyczącego sprawy byłego kardynała Theodore'a McCarricka. Raport ten ujawnił, że święty Jan Paweł II został oszukany w kwestii oskarżeń o molestowanie seksualne wobec McCarricka. W związku z tym, przewodniczący Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, wydał oświadczenie, w którym skomentował tę sprawę.
Abp Gądecki podkreślił, że święty Jan Paweł II, mimo że został wprowadzony w błąd, nie miał świadomości prawdziwego oblicza McCarricka przed jego nominacją na arcybiskupa Waszyngtonu. "Przed nominacją McCarricka do Waszyngtonu papież nie otrzymał od biskupów amerykańskich pełnych informacji o zarzutach wobec niego" - stwierdził abp Gądecki.
Przewodniczący Episkopatu Polski zaznaczył, że święty Jan Paweł II był człowiekiem głębokiej wiary i nieposzlakowanej moralności. Jego decyzje były podejmowane w dobrej wierze i z zaufaniem do informacji, które otrzymywał. "Święty Jan Paweł II nie miał powodów, aby wątpić w prawdziwość przedstawionych mu informacji" - dodał abp Gądecki.
Raport Stolicy Apostolskiej ujawnił również, że wcześniejsze ostrzeżenia dotyczące McCarricka zostały zignorowane przez niektórych dostojników kościelnych. Abp Gądecki wezwał do głębokiej refleksji nad tym, jak Kościół radzi sobie z przypadkami nadużyć seksualnych i jakie mechanizmy kontroli i ochrony wiernych należy wdrożyć, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Przewodniczący Episkopatu Polski podkreślił, że sprawa McCarricka jest bardzo bolesna dla całego Kościoła, zwłaszcza że dotyczy osoby, która była blisko związana ze świętym Janem Pawłem II. "Musimy zrobić wszystko, aby zapewnić sprawiedliwość ofiarom i zapobiec podobnym nadużyciom w przyszłości" - stwierdził abp Gądecki.
Oświadczenie abp Gądeckiego jest odpowiedzią na raport Stolicy Apostolskiej i stanowi próbę wyjaśnienia sytuacji wokół świętego Jana Pawła II. Jego słowa są również wezwaniem do dalszej pracy nad odnową i oczyszczeniem Kościoła z wszelkich nadużyć i zaniedbań.



