W czasie liturgii stacyjnej w kościele Zesłania Ducha Świętego na krakowskim Ruczaju, biskup Robert Chrząszcz przypomniał wiernym o prawdziwym znaczeniu jałmużny. "W jałmużnie nie chodzi tylko o to, by dawać pieniądze, ale aby być" - powiedział hierarcha, podkreślając, że prawdziwa miłość i troska o bliźnich wyrażają się w obecności i zaangażowaniu, a nie tylko w materialnych darach.
Biskup Robert Chrząszcz, który przed laty był wikariuszem w parafii na Ruczaju, zwrócił uwagę na to, że jałmużna nie jest jedynie aktem dobroczynności, ale przede wszystkim wyrazem miłości i troski o drugiego człowieka. "Chodzi o to, aby być obecnym, słuchać, wspierać i dzielić się swoim czasem z tymi, którzy są w potrzebie" - wyjaśnił biskup.
W swojej homilii, bp Robert Chrząszcz zachęcił wiernych do głębszego zrozumienia istoty jałmużny, która nie ogranicza się do dawania pieniędzy, ale obejmuje również obecność, wsparcie emocjonalne i duchowe. "Prawdziwa jałmużna to nie tylko dawanie, ale przede wszystkim bycie dla drugiego człowieka" - podkreślił hierarcha.
Biskup Robert Chrząszcz przypomniał, że jałmużna jest jednym z uczynków miłosierdzia względem ciała, ale także względem ducha. "Dzieląc się z innymi, nie tylko pomagamy im materialnie, ale także duchowo, dając im nadzieję i poczucie bycia kochanymi" - powiedział biskup.
Liturgia stacyjna w kościele Zesłania Ducha Świętego na Ruczaju była okazją do refleksji nad znaczeniem jałmużny i miłości bliźniego w życiu chrześcijan. Biskup Robert Chrząszcz zachęcił wiernych do praktykowania jałmużny w sposób autentyczny i pełen miłości, aby ich obecność i zaangażowanie były świadectwem wiary i nadziei dla innych.



