W sobotę w Mińsku doszło do licznych zatrzymań w związku z zapowiedzianą przez opozycję akcją protestacyjną. Niezależne media na Białorusi informują o dużej obecności funkcjonariuszy milicji i sprzętu w różnych częściach stolicy.
Od rana w sobotę w Mińsku obserwowano zwiększoną aktywność służb porządkowych. Funkcjonariusze milicji i OMON-u (oddziałów specjalnych) patrolowali ulice i skrzyżowania, a także zatrzymywali osoby podejrzewane o udział w planowanej akcji protestacyjnej.
Zatrzymania miały miejsce w różnych częściach miasta, w tym w okolicach głównych placów i skrzyżowań. Według doniesień mediów, zatrzymani byli przetrzymywani w radiowozach i na komisariatach milicji. Niektóre z osób zostały zwolnione po krótkim czasie, inne były przesłuchiwane i otrzymywały zarzuty.
Akcja protestacyjna została zapowiedziana przez białoruską opozycję w odpowiedzi na represje i fałszerstwa wyborcze, które miały miejsce podczas wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 roku. Protestujący domagają się nowych, wolnych wyborów i uwolnienia więźniów politycznych.
Zatrzymania w Mińsku są kolejnym przykładem tego, jak władze białoruskie próbują stłumić opozycję i zapobiec masowym protestom. W ostatnich miesiącach dochodziło do licznych zatrzymań, aresztowań i represji wobec działaczy opozycyjnych i ich zwolenników.
Sytuacja na Białorusi pozostaje napięta, a protesty społeczne są regularnie tłumione przez służby porządkowe. Mimo to, opozycja i społeczeństwo obywatelskie nie ustają w dążeniach do demokratycznych zmian i wolnych wyborów.



