W listopadzie 2004 roku, w Bazylice św. Pawła za Murami w Rzymie, odbyła się uroczystość 60-lecia kapłaństwa ks. Marciala Maciela Degollado, założyciela Legionu Chrystusa. Jednakże, wśród zaproszonych gości zabrakło jednej kluczowej osoby - kardynała Josepha Ratzingera, późniejszego Papieża Benedykta XVI.
Biskup Charles Scicluna, w rozmowie z włoskim watykanistą, wspomina o znaczącej nieobecności kardynała Ratzingera na tej uroczystości. Jego brak był interpretowany jako wyraz dystansu i nieufności wobec ks. Maciela, który w późniejszych latach został oskarżony o liczne nadużycia i przestępstwa.
Ks. Marcial Maciel Degollado, meksykański duchowny, założyciel Legionu Chrystusa, przez wiele lat cieszył się dużym wpływem w Watykanie i bliskimi relacjami z wieloma hierarchami Kościoła. Jednakże, w 2004 roku, kardynał Ratzinger, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, zaczął baczniej przyglądać się działalności ks. Maciela.
Nieobecność kardynała Ratzingera na jubileuszu ks. Maciela była interpretowana jako sygnał, że Watykan zaczyna dostrzegać problemy i zagrożenia związane z jego działalnością. W późniejszych latach, ks. Maciel został oskarżony o molestowanie seksualne nieletnich, nadużycia finansowe i prowadzenie podwójnego życia.
Wyjaśnienie biskupa Scicluny dotyczące nieobecności kardynała Ratzingera na jubileuszu ks. Maciela rzuca nowe światło na relacje między Watykanem a Legionem Chrystusa w tamtym okresie. Pokazuje, że już wtedy istniały wątpliwości i obawy co do działalności ks. Maciela.
Nieobecność papieża na jubileuszu ks. Maciela jest przykładem, jak ważne są decyzje i działania hierarchów Kościoła w obliczu zagrożeń i nadużyć. Jest to również przypomnienie, że Watykan musi być czujny i odpowiedzialny w swoich decyzjach dotyczących duchownych i instytucji kościelnych.
Historia ks. Maciela i jego relacji z Watykanem jest nauką dla Kościoła o konieczności transparentności, odpowiedzialności i determinacji w zwalczaniu nadużyć. Nieobecność papieża na jubileuszu ks. Maciela jest jednym z elementów tej złożonej i bolesnej historii.



